Człowiek jest jak roślina - usycha bez słońca. Szarzeje mu skóra, umierają dobre myśli. Świetlna kula, która zamieszka pod powiekami, potrafi zdziałać cuda. Skąd ją wziąć? Recepta jest prosta. Łapie się ją w rozłożone pąki dłoni, zamykając przy tym oczy, żeby za szybko nie uciekła. Można to robić wszędzie: siadając na parkowej ławce, na leżaku, stojąc w autobusie przy szybie, na balkonie, przy biurowym oknie. Otwarte dłonie są bramą dla światła. Ognista kula idzie potem dalej: przetacza...







